lacznosc_bezprzewodowa

Łączność bezprzewodowa – jak dzwonić zdrowiej?

Wiemy już o parametrze SAR. Skoro wiemy, dowiedzmy się również, jak wykorzystać tę wiedzę w praktyce.

Dla tych, którzy nie dają wiary i uważają, że telefonia komórkowa jest nieszkodliwa, polecam ULOTKĘ.

SAR w skrócie, to promieniowanie. Takie, jak w mikrofalówce, zatem zalecane jest, aby jeśli już musisz jej użyć – nie gap się z bliska na obracający się talerz. I pamiętaj, by zjeść później coś rozsądnego. Np. z https://travnik.net/category/projekty/to-co-wy-jecie/ (obiadki) lub http://puszka.pl .

Wiemy też, że lepiej jest gdy promieniowanie występuje w pewnej odległości od ludzkich tkanek. Jedni naukowcy mówią 5mm, inni producenci 15mm (podczas jakiejkolwiek łączności), a są też tacy, co twierdzą, że 10cm daje nam jakie takie bezpieczeństwo. Jasne. 10cm od ciała. To może mam dzwonić z kija do selfie? Ciężko uniknąć styczności z komórką, ale rozsądnie jest wziąć do serca kilka poniższych uwag i zastosować je w codzienności. Przynajmniej dopóki nie zrobią bezpiecznych, zdrowych telefonów (to będzie biznes!).

Przede wszystkim – najsilniejsze promieniowanie słuchawka emituje podczas połączeń – tutaj nie ma mocnych, chcąc słyszeć rozmówcę, narażasz się na nie bezpośrednio, ale stosując się do poniższych punktów, możesz je minimalizować.
1. Rozmawiaj najkrócej, jak się da (ma to wiele korzyści). Pomaga nawet najkrótsze planowanie tego, co chce się powiedzieć / czego się chce dowiedzieć. Dłuższe rozmowy i tak lepiej wypadają na żywo.
2. Wybieraj nr i odbieraj połączenia patrząc na telefon z jak największej odległości. Bezwzględnie nie należy używać funkcji typu “wybierz / odbierz przykładając do ucha”, zamiast tego poczekaj aż zobaczysz, że połączenie zostało nawiązane – i wtedy przybliż aparat do ucha.
3. Przybliż telefon do ucha na czas rozmowy. Nie musisz go dociskać! Jeśli nic nie słyszysz… sprawdź ustawienia. Jeśli tam jest max – czas na zmianę urządzenia lub wizytę u laryngologa.
4. Używaj zestawu słuchawkowego / bluetooth. To nadal jest bezpośrednia styczność, ale znacznie mniej szkodliwa od aparatu.
5. Noś go poza kieszeniami – torebka, plecak – jak najdalej od ciała.
6. Noś w kieszeni coś pomiędzy telefonem a ciałem – kartę miejską, płatniczą, dowód, inne.
7. Zawsze kieruj telefon anteną od siebie – zazwyczaj jest umieszczana z tyłu, więc ekranem do siebie będzie zdecydowanie lepiej.
8. Używaj “głośnika”.
9. W miejscach z bardzo słabym sygnałem wyłącz telefon / włącz “Samolot”; “Offline”. Oszczędzisz sobie nerwów. Aparat używa wtedy wiele mocy, aby ściągnąć sygnał – SAR drastycznie rośnie.

Wybierając kolejny model, weź pod uwagę współczynnik SAR. Producenci go podają i często występuje już w rankingach, porównywarkach itp. Solidni sprzedawcy również mają o tym wiedzę.
Np – Samsung Galaxy S5 ma współczynnik SAR na poziomie  0,56. S4 mniejszy, a iPhone 6 to już 1,18! W instrukcji od iPhone’ów można przeczytać, że podczas rozmów i transmisji danych bezpiecznie jest trzymać aparat 15mm od ciała (a zdecydowanie głowy!). I nie używać metalowych obiektów, które mogą wzmagać promieniowanie. To chyba jest wystarczająco jasna informacja – bliskość działającego urządzenia jest niebezpieczna.

Współczynnik podawany przez producentów to nie jest współczynnik podczas łączenia. Pomimo spełniania norm (głównie w spoczynku, w dobrej odległości od wieży), podczas normalnego użytkowania jest on wyższy i często przewyższa obowiązujące normy.  W każdym urządzeniu mobilnym, to znaczy, że również należy wziąć pod uwagę np. laptopy z WiFi. To promieniowanie jest zmienne, także te współczynniki mogą być pewną wskazówką, ale liczy się również odległość od wieży nadawczej. I tutaj są dwa aspekty – ogólnie im dalej, tym lepiej. Sama wieża to materiał na osobny wpis – są już sądowe sprawy zakładane przez ludzi, których bliscy żyjąc blisko wież umarli i udowodniono bezpośredni związek z promieniowaniem.
Ale im dalej, tym mocniej aparat “stara się” utrzymać zasięg (patrz pkt. 9). Może zabrzmi to dziwnie, ale dopóki nie ma bardzo dokładnych, długoterminowych badań najrozsądniej jest w telefon wyłączać. To my jesteśmy traktowani jak materiał doświadczalny – tylko nie ma kierunkowych badań zlecanych przez producentów sprzętu i operatorów na większości użytkowników. “Samolot”, “Offline” itp – są dostępne często z poziomu szybkiego menu – używaj najczęściej, jak się da. Wyłączaj telefon i włączaj tylko wtedy, gdy rzeczywiście jest potrzebny. Ustal sobie godziny dyżurne, wyłączaj go na noc. Tak jak cały sprzęt elektroniczny w pobliżu sypialni!
Wyłączanie telefonu pomoże również uniknąć nowej choroby cywilizacyjnej, która jest bliska w objawach nerwicy i bardzo silnie wiąże się z uzależnieniem.

Podsumowując, komunikacja – łączność bezprzewodowa jest jak pierścień ofiarowany ludziom przez Saurona. Wzięliśmy bez pytania, bo to fajne ma moce (i ma je niemal każdy). Ale po pierwsze – mają nas na widelcu (vide inwigilacja Google czy Microsoft, Państwa opiekuńczego i jego służb “bezpieczeństwa”). Po drugie – dłuższe noszenie robi źle na głowę i doprowadza do rozmycia sylwetki, co widzieliśmy w filmach – Władca Pierścieni i tych o raku, uzależnieniach itp. Fantastyka? Nie sądzę. Rzeczywistość, za którą wypadałoby nadążać, by nie krzywdzić głupio bliskich i siebie nie zmienić w Nazgula.

Dodaj komentarz