Fizyczka na roślinach

Z przykrością, ale przyznaję – nie jestem tak zbudowany jak dawniej…

Zamierzchłe czasy

Gdy się wspinałem, widziałem możliwości zbudowania muskularnego, wyjątkowo sprawnego ciała. I czułem w dłoniach moc. Teraz jestem bardzo szczupły a sport zaniedbałem. Po roku i trzech miesiącach jedzenia samych roślin, obawiałem się, że jestem stereotypowym wegańskim słabeuszem. Miałem okazję to sprawdzić i bardzo miło mi zakomunikować – szczególnie w świetle nagonek na roślinożerców – w warzywach mocy nie brakuje i kiedy trzeba, jest ona uwalniana.

Muskulatura więcej waży, potrzebujesz więcej pożywienia i treningu, przez co jest trudniejsza do utrzymania. Nie twierdzę, że chude kończyny są korzystne, ale i muskuły trenowane dla muskułów, a nie sprawności – to również nic korzystnego. Raz jeszcze myślę o kalistenice jako ewentualnym rozwiązaniu idealnym. W połączeniu z gimnastyką (czy jogą), oczywiście.

Skąd tyle kamieni?

Jesienią postanowiliśmy urządzić przy (wynajmowanym) domu ogródek warzywny. Ziemia jest tu ponoć licha, ale kiedyś zostało przywiezione trochę lepszej, także postanowiliśmy zaryzykować. Zaopatrzyliśmy się w certyfikowane nasiona, pod koniec jesieni przekopałem troszkę ogródek, ale bez rękawiczek i w kilu miejscach brakowało mi na delikatnych dłoniach fotografa skóry :: )
Nadeszła wiosna, Anna kilka tygodni temu wysiała pomidorki – pięknie pną się na parapecie i nadszedł moment na wykonanie operacji “ogród”. Złapałem odzianymi w rękawice dłońmi łopatę i ruszyłem w szalony taniec z porośniętą gęstą trawą glebą. Oczywiście roślinożercy kamień pod łopatę, także nie było zbyt lekko, ale nasz pierwszy projekt został zdecydowanie poszerzony i coś czuję, że za kilka miesięcy będziemy mieli solidne zaopatrzenie w pyszne warzywka. Nie są to może idealne warunki, i choć Wola Grzybowska od Warszawy jest oddzielona rzeką i dwoma lasami to nadal jest bardzo blisko, ale jeszcze cenniejsze będzie doświadczenie i sprawdzenie w praktyce tych “antycznych” sposobów uprawy.

Także jeśli ktoś się zastanawiał, czy Strąk men to postać fikcyjna… Nawet jeśli tak, to ja w niego wierzę!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.