Początek lipca w Kutach

Czerwiec pożegnał nas silnym wiatrem. Bywało 5st C w nocy i 32st C w cieniu w ciągu dnia. Wszystko puszcza kwiaty, kwitnie, jakby za chwilę miał się skończyć sezon.

Początek lipca w Kutach wygląda jak koniec września. Na szczęście drobne zmiany w instalacji gazowej domu na kołach pozwoliły uruchomić gazowy taboret a wymiana starych 5kg butli angielek bez homologacji na butlę 11kg daje nam spokój i ogrzewanie – na początku lipca – konieczne! Ptaki dostają świra na ogromnych, dzikich czereśniach. Na zewnątrz dmie (momentami bujając domem), jesienne ubrania czasami nie wystarczają.
Na szczęście warzywniak cieszy z dnia na dzień coraz mocniej. Wzeszły nawet mocno spóźnione fioletowe ziemniaczki!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.