Żywienie lokalne i sezonowe

Jest wiele obostrzeń, które można nakładać na dietę w imię zbliżenia się do natury i tego, co pierwotne.

Problematyczne żywienie

Dla mnie najważniejsze jest to, aby żywić się zgodnie z tym, czego potrzebuje organizm. Z popularnym “jeść sezonowo i lokalnie” mam problem. Rzeczywiście, ma to sens gdy patrzymy na cykle, jakimi organizm się posługuje, aby regulować procesy odnawiania tkanek, narządów itd. Jednak stosując np. wiosenną głodówkę (lub regularne głodówki oczyszczające) i ściśle organiczną, wegańską, ekologiczną dietę, nie widzę powodu by pozbawiać organizm tego, co dla niego korzystne lub niezbędne, aby nie doprowadzać do braków. Nie żyjemy tak, byśmy mogli sobie pozwolić na takie ograniczenia zimą i wiosną. Pracujemy tak samo, jak latem, chętniej zamykając się przed słońcem w ciepłych domach, biurach. Pola obsadzano tak, by przetrwać zimę, kiedy na nic nie rosło a ziemia odpoczywała. Wiosną i tak głodowano. A ludzie mieli niedobory i żyli krótko.

Obecnie średnia życia również się skraca, lecz na pewno nie wynika to z jedzenia sezonowo i lokalnie. Byłoby to jedynie drobne zmartwienie, natomiast dodając taką dietę wszystkożercom, wywołalibyśmy katastrofę.

Podziel się miłością

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.